W poszukiwaniu Siebie, czyli jak gumka sprężynuje :) – wstęp do Siebie i symboliki Oka i Vesica Piscic

W poszukiwaniu Siebie dotarłam do Świętej Geometrii, ale zanim od niej dojdę muszę zrobić wstęp, bez niego puzzle będą wciąż niepoukładane.

Teraz jest mój czas na zrozumienie i poukładanie tego wszystkiego, co działo się ze mną, czego doświadczałam przez te wszystkie lata życia we śnie. Przez 48 lat mojego życia prowadziła mnie Intuicja i jakaś Wyższa Siła, której nie potrafiłam określić.
To one mną dosłownie kierowały i mnie prowadziły jak owce, ale raczej nie w stadzie, bo zawsze z tego stada uciekałam. Zawsze byłam na marginesie i zawsze tak bardzo chciałam być ‚normalna’ jak inni. A tu tymczasem.. nici 🙂 Huraaaa! jak to dobrze, że tym razem (za tego życia) nie służę już w systemie ! Ale system walczył, walczył o mnie zaciekle. Oddechu nie dając, szaloną nazywając, depresją i zależnością to okupiłam, ale warto było ! Oj warto ! Droga do wyzwolenia była trudna, ale każdemu życzę TAKIEGO FINAŁU !
Intuicja podpowiadała (czasem się darła), a Wyższa Siła „wyciągała” za uszy jak spadałam, jak zbaczałam, a zbaczać lubiłam !…doświadczać siebie w ciemności. Ja się opierałam i szarpałam jak prowadzona na sprężystej gumce… „Działaj sobie dziecinko, ale my ci i tak za daleko nie damy uciec, umrzeć też nie możesz. Doznaj sobie cierpienia…” Tak czułam.. Tak działałam i Tak BYŁO, ale to już za mną. Ufffff, ten kto tego doświadczył, zna to uczucie, to wie co to za ulga. Tego opisać się nie da. To jak ODRODZENIE W CZYSTEJ FORMIE.
I tak sobie na tej gumce dyndałam, a jak tylko się za bardzo oddalałam od swojego przeznaczenia (nie sądziłam że to kiedyś napisze, bo przez lata upierałam się, że przeznaczenie nie istnieje i że to my sami swoją „wolną” wolą kreujemy. I owszem kreujemy, ale bez przesady drodzy państwo.. my sobie możemy poletko uprawiać lepiej lub gorzej, ale tylko w ramach wcześniej ustalonych boskich reguł i zasad oraz tego co nam przeznaczone jest)
…. sprężynowałam z powrotem na swoje „miejsce”… bolało, oj bolało… bo sami wiecie jak to jest, jak się gumkę za bardzo rozciągnie… zmierza w odwrotnym kierunku z ogromną siłą obijając się o biegun przeciwny, żeby znaleźć się znowu we właściwym miejscu. Po drodze co napotka to zmiecie.
No i tak sobie sprężynowałam w lewo i prawo przez większość życia.
Wyższa Siła nie dawała za wygraną. Czułam się bezpiecznie prowadzona, choć wątpiłam – w swojej ignorancji i poszukiwaniu Siebie nie tam gdzie trzeba. Dziś tak Jasno widzę to prowadzenie.
To BOSKIE prowadzenie, to nie była żadna manipulacja, żadne programowanie (zaprogramowana to ja byłam przez system rodzinę, szkołę i znajomych) nieczysta gra sił.. to było prowadzenie, BOSKIE PROWADZENIE.
Nie wiem czy to Bóg, czy jego pomocnicy / PRZEWODNICY, bo Oni wiąz ze mną są. Ale znaczenia to nie ma, bo ważne jest że się odnalazłam w końcu.
Mój Wspaniały Przewodnik Duchowy Jakub, który zechciał się mną zająć 😉 i pomóc mi na drodze mojego rozwoju jest ze mną i chyba już się cieszy, choć wiem że wciąż pracuje.

Mój przewodnik - mistyk Jakub, specjalista od SYMBOLIKI I KABAŁY oraz Imion Boga

Mój przewodnik – mistyk Jakub, specjalista od SYMBOLIKI I KABAŁY oraz Imion Boga

Rysunek wykonała June-Elleni Lane w czerwcu tego roku.
Wrócę jeszcze do tego, ale podczas tej sesji Jakub przekazał mi m.in. że to co tworzę i rysuję ma ogromne znaczenie w symbolice i mistyce.
Nie miałam pojęcia o czym on do mnie mówi, ale przyjęłam to i podążałam dalej drogą swojej intuicji i może nie tylko swojej intuicji.

Jakub w ostatnim czasie sporo się „narobił” i konsekwencję mi nakazywał :)) Słaby to on nie jest, oj NIE ! Moc swoją i mądrość ma ogromną, no ale ze mnie też twarda sztuka 🙂 więc i przewodnika dostałam na swoją miarę.
Z ogromną wdzięcznością w Sercu Jestem za każdą jego pomoc.
Kazał codziennie pisać i rysować, a ja nigdy nikogo nie słuchałam, a szczególnie kiedy ktoś mi coś każe… no… ale w tym wypadku zaufałam i pokonałam swojego ego. I naprawdę nagroda przyszła.

Dziś wiem, że to całe prowadzenie było wprost do Siebie i Boga we mnie.
Jestem Sobie wdzięczna, że się na to otworzyłam w końcu i zaufałam.. Sobie i procesowi. Zresztą prawdę mówiąc, nie miałam już wyjścia, bo moja sytuacji życiowa stała się nie do zniesienia i doszłam do tzw. ściany. Nienawidziłam siebie, swojego życia i tego co w nim narobiłam. Nie było rady jak się poddać i tylko ufać. Więc rysowałam sobie i czekałam.. coraz większą ciekawość w sobie miałam, co ja tworzę !

Symbole w moim życiu były od zawsze. Symbol OKA towarzyszył mi odkąd pamiętam.

sylwia_horosz_rs_granatowa_w-wa_2015_small

Obraz wykonany posesji przez Ela Iwona Kupisz-Roepcke, która prowadziła sesję.

W czerwcu 2015 miałam sesję regresji LBL gdzie otrzymałam od Moich Duchowych Braci symbol oka jako łącznik z duchowym domem. Symbol, który prowadzi mnie wprost do połączenia z nimi i ze Sobą. Zupełnie wtedy tego nie rozumiałam, ale przyjęłam z wdzięcznością i spokojem w sercu. Czułam SPOKÓJ I RADOŚĆ.

oko

Komunikacja z Moim Przewodnikiem Duchowym Jakubem

Kiedy w czerwcu 2016 zaczęłam pracować z Jakubem, to poprosiłam go o wizualną informację (rysunek) w jaki sposób mam się z nim szybko i jasno komunikować.. Dostałam odpowiedź w postaci OKA 🙂

Napiszę jeszcze o oku w osobnym poście, bo to temat długi i ważny ! Przybliżę symbolikę, może odnajdę coś więcej. Póki co więcej jeszcze we mnie intuicyjnej wiedzy niż tej książkowej. Niedługo i tą zdobędę.
Potem przyszła do mnie Vesica Piscis.

vesica
Zaczęłam rysować go na filiżankach w mandalach i rysunkach codziennych.Stał się WIDOCZNY, wcześniej już się pojawiał ale nie widziałam go tak wyraźnie. Teraz KAZAŁ SIĘ RYSOWAĆ ! Jak drogowskaz, jak narzędzie w procesie.

MANDALA PRZEMIANY

Ta mandalę narysowałam w intencji wyjazdu. Jak widać jest też OKO, Vesica Piscis, pojawiło się Serce ugruntowanie, połączenie z Górą i Ziemią (wyszłam poza koło), piękne UGRUNTOWANIE

W rezultacie od czerwca 2016 zaczęłam intuicyjnie rysować te symbole wszędzie ciągle, intensywnie, jakby miały oznaczać coś co nadchodzi i się zbliża. Nie rozumiałam ale rysowałam.
Odkąd zmieniłam miejsce zamieszkania z Warszawy na Londyn (to dopiero było prowadzenie ! opór materii był taki, że tylko CUD mógł spowodować że się tu znalazłam -kiedyś o tym napiszę bo to temat na osobną historię) wszystko przyspieszyło ! Ale i to było z Góry planowane, bo ja nigdy w życiu z Polski wyjeżdżać nie chciałam, nie wyobrażałam sobie emigracji. Tym bardziej że nigdy w życiu moim celem nie była poprawa materialnego bytu więc po cóż miałam wyjeżdżać.. No i powód się znalazł.. doskonały 🙂 Boski ! Mój syn !
No i co tam, że nie chciałam.. jak Plan jest to i mój plan musiał się zmienić.
No i stało się ! No i się dokonało. Sama z chorym dzieckiem, w wieku 47 lat pojechałam na nic.. w nieznane, do nikogo, bez niczego ! Dziś mam już wszystko, bo mam Siebie !
Wariatka„. Za głowę się łapali, pukali w czoło, mówili odważna.. A ja cóż.. no faktem że odważna jestem, ale do tego za gumkę ciągnięta 🙂 więc co ja tu się będę kłócić.. niech już ciągną !

Jak przyjechałam, trochę szoku doznałam, zmierzyłam się ze Złem w czystej postaci, ale i tą walkę wygrałam poszłam w stronę Światła.

Zapisałam się do The College of Psychic Study w Londynie (w zasadzie znalazłam ich jeszcze będąc w Polsce i wiedziałam już tam ze to moja ścieżka), poszłam na jeden warsztat June Elleni-Lane Psychic Art, bo chciałam zrozumieć co ja tworzę i już… wszystko się otworzyło. W zasadzie już wiedziałam, już czułam, że po to tu przyjechałam !
W jakiś niezrozumiały dla mnie i dla siebie sposób June zaproponowała mi uczestnictwo w grupie zaawansowanej (nigdy tego wcześniej nie robiła), którą prowadzi u siebie w domu. Nie miałam cienia wątpliwości, że mam tam iść.  Pragnęłam zmiany całym sercem. Zaczęło się ciężko.. bariera językowa, nie mogłam się wypowiedzieć tak jakbym chciała, frustracja.. ale potem zaczęłam dostrzegać w tym boskość. Przez to że nie mogłam się do końca wypowiedzieć skierowałam się bardziej na odczuwanie siebie. Wrzucenie mnie na głęboką wodę i praktyka z robienia odczytów dla zupełnie obcych osób, w języku który nie jest moim pierwszym językiem spowodowały, że nie miałam innej możliwości, jak tylko zaufać w proces i zaufać Sobie. !
No i poszło……. w zasadzie nic nie musiałam robić bo wszystko się otworzyło, płynęło i płynie dalej. Zaufałam sobie i ufam bezgranicznie. kieruje się tylko SERCEM. Sercem poznaje ludzi, sercem ich odczuwam i sercem wybieram. Tak już pozostanie NA ZAWSZE. Jeśli przyjdzie zapomnienie, to chwilowe.

Nie byłam w stanie pojąć tego wszystkiego co się działo, nie byłam w stanie zrozumieć i wyczytać, ponieważ byłam zajęta jedynie praktyką odkrywania siebie.
Rysowałam codziennie, zaczęłam pisać pismem automatycznym, zaczęłam medytować, ale nie w kwiecie lotosu 😉 lecz pisząc właśnie. Słuchając głośno muzyki na słuchawkach, po to tylko żeby wyciszyć umysł.  I wcale nie była to muzyka medytacyjna, bo ta mnie rozleniwia. Słuchałam Phila Collinsa. Głośno najgłośniej jak się da i wtedy się OBUDZIŁAM ! Wtedy powstała moja Mandala Przebudzenia i ostatecznie się PRZEBUDZIŁAM W SERCU z Miłością do Wszystkiego co JEST. Phil mnie przebudził ostatecznie. List do niego piszę.. bo ogromnie moje serce pobudził.
Ja potrzebuje silnych dźwięków, silnego głosu i brzmienia. Ja w ogóle jestem Silna! i wszystko w sobie mam intensywne, ale teraz już tylko intensywnie piękne.
Pojawiły się również spontaniczne ruchy głową, bardzo silne. Bóle głowy również.
Jak siadałam do medytacji (w zasadzie mam je do dziś) zaczynałam kręcić głową, w prawo i w lewo. Czasem trwa to nawet do 10 minut w zależności od tego, jak bardzo pozwoliłam sobie na stres w swoim życiu.
Mam wrażenie (intuicyjne bo nie znalazłam odpowiedzi w książkach i internecie), że to udrażnia jakby przepływ energii, że odblokowuje czakrę gardła. Ufam sobie, ze to właśnie dzieje się w celu poprawy „komunikacji” i udrożnienia kanałów energetycznych.

Jak zaczynam tworzyć mandale lub biżuterię, dzieje się dokładnie to samo, no ale jak tworzę to też medytuję.

Jak już wspomniałam, w czerwcu tego roku zaczęłam chodzić na grupę rozwojową do June-Elleni Lane, na której między innymi praktykuje Psychic Art i odczyty m.in. z aury, komunikacja ze światem zmarłych.
Podczas jednego ze spotkań rysowaliśmy rysunki intencyjne, które będą jasne i zrozumiałe do interpretacji.
Moją intencja do tego rysunku była:
„Otrzymać wiadomość którą mogę zinterpretować i będę w stanie zrozumieć !
Narysować rysunek żeby zrozumieć/ dowiedzieć się KIM JESTEM i żeby było mi to przedstawione w formie w jaką będę w stanie uwierzyć „

22-06-2016

22-06-2016 Rysunek intencyjny – KIM JESTEM

Pierwsza jasna i jednoznaczna odpowiedź przyszła od mojego „Brata”w dniu 7 września i przeczytałam ją na FB  zdając sobie sprawę, że to do mnie.
Odkryłam w niej znaczenie mojego rysunku, czyli otrzymałam jasną informację co do interpretacji, zgodnie z moją intencją jaką miałam podczas jego rysowania. A do tego pojawiła się interpretacja OKA. Nie mówiąc już o zbieżności zdjęcia z moim rysunkiem chociażby w kwestii KOLORYSTYKI.
Doskonałość Jasza. Jesteś moją podpowiedzią i odpowiedzią od Boga ! Dziękuje Ci.

Cytuję :

Zdjęcie zamieszone przy wpisie

Zdjęcie zamieszone przy wpisie

Z mojego świata, do – kto woli, lub ma podobnie.
(takie na relaks, lub przed zaśnięciem, by siedzieć wygodnie w tym teraz)
Rzecz o technologii, którą długo rozkminiam- ukorzeniam w sobie i doświadczam, przeżywam, sprawdzam i dogrywam – obserwuję.
Kto w sercu jest – naprawdę, to wie o czym mowa, czym innym to od serduszek z cukierni, i odurzenia słodką papką duchową.
Nie neguję serduszek i mówieniu o miłości, to dobre jest i konieczne dla początkujących, by zacząć czuć, znaleźć kierunek w stronę własnego serca – to to, co ogólnie mówią ci wszyscy guru do tłumów, ja np. Mooji (powszechnie najbardziej znany z you tuba imię ładnie w podświadomość wchodzi – psychotechnika) – jednak nie podają jak być tacy jak oni, tego skrzętnie ukrywają – dbanie o interes. Wystarczy spojrzeć jak zachowują się płożących przed Moojim jego wyznawców w amoku, żenada – o jednym mowa, a odmienne w działaniu, . No może ktoś powie, że to taki poziom u wszystkich wyznawców, wszelkich guru duchowych – taki program – może, nie wiem – to inny temat. Przekazy ma świetne, naprawdę dobre, każdy to przyzna – lecz przekaz zawsze jest wielopoziomowy, trzeba uważać tez na inne.
Bo rzecz o technologii. Serca wracającego do Boga, – częstotliwością współbrzmienia.
Pisałem już w jakiejś notatce o potrójnym płomieniu Miłości, Mądrości i Mocy w sercu – czyli Bóg Honor, Ojczyzna – w Polskim przekazie narodowym, linie do Boga – do swego indywidualnego i jedynego – w sobie samym portalu.
Oczywiście podstawą jest zrównoważenie tego wiru w sercu, po jak jeden z tych czynników wzniesienia, zbytnio odchodzi od równowagi z innymi, w górę, lub w dół, to wszystkie idą w bok, w wykolejenie – jak to z wirem, i ruchem fraktalnie – „mimo-środy”.
( co to mimośród, zajrzeć w internet, ale generalnie chodzi o drgania, telepania w sercu i zbaczanie ze swej drogi przez serce w ideologie i fantasmagorie, lub organizacje duchowe, narodowe, naukowe)
Fraktalnie nie chodzi więc o to, by mieć ten „wir w sercu” potężny, lecz równomierny, zrównoważony – o zrównoważony rozwój, to też jest skutkiem tego wiru. Serce pierwsze się rodzi, w łonie matki to tu jest łącze stałe z Bogiem-Zasadą Życia Istnienia – ten plus, minus i zero – kontakt.
W „I ching” chodzi o zrównoważenie trzech poziomów – materialnego, relacji/związków i duchowego, trójca święta, czyli trójkąt, w którego środku pojawia się OKO.
PARAMATMA – to moje ulubione określenie z sanskrytu, bo bardzo po polsku i wielowymiarowe, które dodaje powyższemu głębszego sensu – doskonałe do kontemplacji, polecam serdecznie.
Sens w sednie jest taki, po tak długim i koniecznym wstępie dla umysłu, by teraz swa uwagą wszedł w serce i poczuł co się dzieje w sobie i wyobraźnią wyrównał poziomy i kolory, a po wyrównaniu wgłąb się zapuścił serca, jak śruba wielowymiarowa i poleciał z miłością, mądrością i mocą do PRA MAT MY, Źródła Swego Istnienia w oddaniu Się całkowitym..
Do DNA Kochniania i na zdrowie z mocą Spirytu 100% <3
Oddając się z wdzięcznością Tobie w Sobie Polsko Oj Czysta na sza <3 Ja Sha Du Sza

Zarezonował ze mną ten wpis tak, że podkręcił mi wibracje na maksymalne obroty, czułam się jakbym wystrzeliła na orbitę. Taka pewna swojej drogi i Siebie ! Taka Boska i Taka Silna. W zasadzie całość bardzo ze mną rezonuje, treści o guru również, ale odnoszę się tylko do tego co wtedy było moją odpowiedzią.

Vesica Piscis

Znałam ten symbol w Kwiecie Życia, a po drugie religia chrześcijańska go wykorzystuje używając tzw. „rybki”.
Ale to nie jest symbol chrześcijański jak przyjęło się powszechnie uważać. Nic bardziej mylnego.religia zawłaszczyła sobie pewne symbole które wykorzystuje na własne potrzeby… ale to nie ten post jest temat.
Ten symbol jest związany ze świętą geometrią.
Właśnie zdałam sobie sprawę, że w zasadzie symbol OKA to też Vesica Piscis. Moje nowe oczy to Vesica Piscis z Okiem (poniżej są zdjęcia – kamienie). Odnalazłam taką piękną Istotę, która mnie inspiruje i ostatnio podjęłam się narysowania oczu świadomości na kamieniach. Zobaczcie.. to Vesica Piscis z okiem 🙂

BOSKA DOSKONAŁOŚĆ i jakże wiele znacząca komunikacja – łącznik z Bogiem.

Oko jest łącznikiem nie tylko moim, Ja jestem Jednością ze Wszystkim co Jest.. to znaczy z Każdym z Was też. Jeśli dla mnie OKO to łącznik to jest to również Twój łącznik (właściwie to co napisałam, to już nie moje słowa i nie moje – Sylwii – zrozumienie, to kazano mi napisać, wiec piszę bez zastanowienia….).

Poprzez symbol oka możecie się łączyć ze Sobą w Sercu i z Bogiem. Nie chce tego rozwijać, wystarczy że przyszła ta informacja. Nie trzeba nawet wiedzieć czym to oko jest, jak widać nie trzeba w ogóle znać znaczenia symbolu, bo może łatwiej wtedy jest mu działać, umysł nie blokuje.. więc z jakiegoś powodu nie piszę dziś o symbolice z książek, lecz z Serca przekaz płynie.

Korzystajcie z moich oczu, rysujcie swoje.. a Prawdę odnajdziecie w oczach. Zupełnie serio to piszę.. nie wiem czemu ale wiem że tak JEST.

To moje Oczy Vesica Piscis z inicjatywy mojego duchowego Brata (tak go dziś nazywam, ale to się zmieni), który inspiruje mnie każdego dnia, nawet nie wiem jak to robi, ale to się dzieje. Pomaga mi SOBĄ w rozwoju, ale czuję, że to wymiana wielka Jest ! O tym będę pisać.. ale nie dziś bo temat to WIELKI.
Dziękuje ♥ Po raz pierwszy w życiu człowiek mnie INSPIRUJE i rozbudza..to nie jest typowe zjawisko w moim życiu. Zawsze to ja siebie sama rozbudzałam lub gasiłam, a tu proszę.. MOC jest w tym.
Odkrywam ją w sobie każdego dnia w interakcji z Nim ze Sobą i w Sobie.

Vesica Piscis
Kupiłam książki o kabale, ponieważ mój przewodnik jest mistykiem żydowskim, bardzo osadzonym w symbolice to sądziłam, że tam znajdę odpowiedź. Po części znalazłam.
Aż w końcu prowadzona wewnętrznym głosem wyciągnęłam ze swojej biblioteki książkę „Zyj Swoją Boskością. Inspiracje dla Nowe Świadomości. Adamus Saint-Germain. I tam znalazłam również odpowiedź wprost która do mojego Serca przemówiła. Napiszę o tym w poście o tym symbolu. Postaram się szybko, ale czasu potrzeba bo symbol to boski więc łatwo nie jest.

Wszystko jest Vesica Piscis – My Jesteśmy Vesica Piscis..
Zatem mój rysunek trafnie mnie określa. Nie znałam znaczenia tego symbolu dopóki nie zaczęłam szukać.. i PYTAĆ. Odpowiedź zawsze przychodzi jak pytasz.
Dla mnie obydwa symbole są potwierdzeniem tego że jestem na właściwej ścieżce, ścieżce Boga i Miłości. Wszystko co mi potwierdza stanowi jednocześnie potwierdzenie Sobą, że jest dla mnie Dobre i przeznaczone. Więc jeśli symbol ten odnajduje w życiu, na FB, w książce, na ulicy, w sklepie.. to nie oznacza to nic innego jak znaki od Boga

Śledzi mnie uważnie i umacnia. Umacnia mnie w Sobie i we Wszystkim co Jest. Jak pięknie jest Kochani ODZYSKAĆ SWOJĄ MOC I Żyć Swoją Boskością !

Dla ciekawych symboliki zamieszczam filmy. Na dziś już kończę. bo sen potrzebny. C.D.N.

Dziękuje Że JESTEŚCIE I CZYTACIE.. Inspirujcie się wszystkim co Was wznosi. Słuchajcie Siebie, tylko Siebie, bo to wszystko są tylko moje historie ale że Jako podobni jesteśmy sobie, to może ktoś w tym inspiracje odnajdzie i w Sercu Prawdę poczuje… Budźmy Się Więc bo nagroda jeste Wielka

Z tym filmem przyszło zrozumienie co tworzę !

Kim Jestem i Czym Są Moje Mandale

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *