Warszawa wita starą energią lęku nową mnie w miłości, czyli ZA.. DUSZKI WSPOMNIEŃ

Przyjechałam 4 dni temu.. nie planując, nie oczekując…

Każdego dnia konfrontuje się sama ze sobą w zetknięciu z ludźmi, miejscami, wspomnieniami.. z 47 lat mojego życia w tej mieście.

Przyjechałam do tego miasta odmieniona.. otwarta.. pełnia miłości w sercu

Przez pierwsze 3 dni udało mi się z niczym nie rezonować do momentu kiedy nie poszłam do mojego starego mieszkania.. kiedy podjechałam na ulice i stanęłam przed blokiem serce zaczęło mi łomotać… walić młotem. chciało odlecieć.. pojawił się potworny lęk.. uczucie dyskomfortu..

nie wiedziałam o co chodzi..
nie mogłam wejść do klatki.. bo ktoś złamał klucz w zamku do drzwi wejściowych..
stałam i czułam.. czułam siebie w konfrontacji z tym miejscem.. i nie wiedziałam co się dzieje…

w końcu udało się wejść… czułam wciąż walące serce… mieszkanie wygląda inaczej, jest świeże .. czuje się powiew nowości… odnowione, podłoga piękna.
odnalazłam w nim też sowy, na drzwiach, na pościeli.. sowa moje zwierzę mocy ! i wiedziałam od razu że mam tu do zrobienia kawałek przeszłości… sowy = karma = oczyszczenie

14721658_397327700657692_5245757172614162148_n

wyjęłam zdjęcia.. 3 kartony albumów ze zdjęciami… zabrałam ze sobą

potem oddałam wdzięczność wszystkim energiom w tym mieszkaniu rozświetliłam sercem.. uspokoiłam się, podziękowałam za 28 lat służenia.. dzięki nim jestem tym kim jestem teraz.. czyli Sobą i Kocham Siebie…

Do późnej nocy byłam we wspomnieniach.. zdjęcia pokazały mi kim byłam przez te wszystkie lata, jak bardzo się zatracałam i odzyskiwałam

Pokazały mi jak bardzo związki w których byłam mnie niszczyły, jak bardzo nie kochałam w nich siebie i jak bardzo moje ciało pokazywało mi że się zatracam.. brzydłam, tyłam, chorowałam.. kompletnie tego nie byłam w stanie rozpoznać wtedy dopiero teraz tak jasno zobaczyłam to na zdjęciach.

Pokazały mi też mnie samą kiedy byłam sobą i czułam się dobrze w swoim towarzystwie nie poszukując nic więcej poza życiem

 

Wybrałam zdjęcia z moimi byłymi partnerami, wybrałam zdjęcia siebie samej nieszczęśliwej i zagubionej w poszukiwaniu miłości na zewnątrz.. SPŁONĄ NAD WISŁĄ.. niech energia się uwolni. Nie jest mi już więcej potrzebna.

Kobietą wolną staję się w tym mieście.. zadbałam tutaj o siebie jak nigdy w życiu !

Kupiłam sobie kobiece ubrania, byłam na pedicure i manicure, idę obciąć włosy..
odkrywam siebie na nowo w tym mieście.. ale wiem jedno.. że zostać tu nie chce..
bo energia tego miasta kompletnie już ze mną nie współgra i wybieram zmianę.. zmianę gdzie wolność czuję w sobie i wokół.

Dziękuje ci warszawo, dziękuje wszystkim których tu spotkałam i spotykam.. to wszystko stworzyło mnie na nowo.. dało mi nowe życie i wolność

KOCHAM WAS

Zrobione…

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *