Akceptacja i Spokój

Kiedy wymagamy od siebie żeby patrzeć na innych ludzi z Miłością bo WIEMY że tak się powinno, wtedy prędzej czy później dopadnie nas poczucie winy i złość na siebie, bo szybko okaże się, że nasz umysł będzie to jednak zaburzał. Permanentne bycie w stanie czystej bezwarunkowej miłości nie jest moim zdaniem możliwe tu na ziemi dopóki jesteśmy uwarunkowani umysłem i Matrixem oraz częstotliwościami emitowanymi przez zbiorowe pole nieświadomości.
Każdy w mniejszym lub większym stopniu jemu podlega i tylko praktyka i uważność jest w stanie nas z tego wyzwolić. Lecz czy całkowicie? Nie wiem.. Praca z własnym umysłem poprzez świadomość może przynieść ze sobą otwarcie serca i wtedy jesteśmy w stanie doświadczać bezwarunkowej miłości.
Jednak to, co powszechnie głosi się wszędzie..jest z drugiej strony też niebezpieczne bo popada się w kolejną skrajności dualizmu.
Zmierzam do tego, że jedynie środek czyli wewnętrzny spokój (chodź i to jest nazwałbym raczej pokojem), który dla mnie nie jest wychyleniem w żadna stronę..czyli ani nienawiści ani miłości (choć to jedno i to samo) jest naturalnym stanem. Wtedy nie ma możliwości popaść w pułapkę dualizmu. Po prostu spokojne doświadczanie w stanie środka..
Nie umiem chyba tego ująć w słowa bo bardziej czuje niż wiem.. Jednak od dawna było ww mnie pytanie co powoduje dysonans na słowo miłość.. I właśnie to. Czuję ja jako coś co pochodzi z dualizmu a nie ze źródła. Być może wynika to z energii zawartej w samym słowie ponieważ od wieków używa się go raczej określając miłość wynikająca z pragnień i oczekiwań a co za tym idzie lęku. Samo słowo miłość rodzi emocje, a to nie nic wspólnego z bezwarunkową Miłością. Ona nie jest związana z żadnymi emocjami! Bo te nierozerwalnie łączą się z umysłem.
Szukam słowa na inne określenie bezwarunkowej Miłości i jedyne co mi przychodzi to Akceptacja i Spokój.
Namaste

Sylwia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *