Wszystko jest dokładnie tak jak ma być !

Kiedy byłam przez długi czas w stanie poszerzonej świadomości (kilka miesięcy) tzn takim, który dawał mi m. in. doświadczenie i zrozumienie swojej Istoty i jedności z Bogiem w sobie, mogłam przenosić się świadomością w dowolne punkty i dostawałam masę informacji! To był stan permanentnego bycia w polu serca i poza umysłem. Zapomniałam wtedy jak się wykonuje najprostsze czynności życiowe. To było niezwykle!
Poznawałamprostotę stworzenia, istnienia i wielowymiarowość wszechświata i człowieka.
Niektórzy mogą pamiętać ten chaos informacyjny, bo starałam się wszystko zapisać ale nie dało rady.
Życie przebiegało w sposób naturalny i wszystko niejako działo się samo. Dostawałam jasne odpowiedzi na każde pytanie.
Wtedy pojawili się też ludzie dzięki którym oczyszczałam swoje oprogramowanie umysłu bo w tym stanie otrzymałam też w darze proste narzędzia do takiej pracy. No słowem wszystko płynęło i dalej płynie lecz inaczej.
Już wkrótce napisze o tym szerzej, ale chciałam tylko wspomnieć, że od kilku dni zaczęłam tęsknić za tym stanem tzn nie Ja, nie moja istota lecz mój umysł.. i właśnie przypomniałam sobie, że przecież wszystko dzieje się spontanicznie i dokładnie tak jak ma być! Mój umysł… lubię łobuza przyłapywać na jego pomysłach! a niektóre są naprawdę że hohohoho no był to stan błogostanu i Wniebowstąpienia więc trudno mu się też dziwić że tęskni
Ale też z powodu tylu informacji jakie nas otaczają, zalewu wiedzą ezoteryczną, przekazami, technikami, a nawet ta duchowością przekazywana przez mistrzów, umysł goni.. Chciałby więcej zrozumieć! I powstaje dysonans 🙃 Ponieważ NIE DA Się zrozumieć a można tylko doświadczyć. I.. Co najważniejsze! To akurat doświadczenie w całości i tylko od Boga zależy.. Albo Bóg da albo nie.
Nie ma żadnego sposobu ani techniki żeby się tego nauczyć i to osiągnąć!
Ktoś się może odezwać. Psychodeliki są… Święte rośliny! Tak są! A ile to doświadczenie trwa po nich? I czy zostawia trwałe zmiany w was samych?
To też, w sumie ciekawy temat do napisania
Tak czy owak mój umysł sobie potęsknił i nawet się pobał że już nic takiego nam się nie powtórzy.
Tymczasem nastał spokój wraz z powrotem do wspomnienia że wszystko jest takie jak ma być w tej właśnie chwili!
I jeśli mam doświadczać teraz siebie i życia w innym stanie świadomości to widocznie jest mi to potrzebne do dalszego rozwoju.
Jedno jest pewne to doświadczenie które dzieje się spontanicznie jest nam dane od Boga. Każde inne nad którymi pracujemy w pocie czoła … stosując techniki, to niestety zachcianki umysłu. A te na górze są raczej traktowane z uśmiechem i czekają tam sobie cierpliwie, aż człowiek się zmęczy i w końcu odpuści
Tak to działa! ❤️ boska doskonałość!
Wdzięczność mam w sercu za to doświadczenie ❤️ Namaste
Dzięki niemu jestem innym człowiekiem i moja świadomość jest już zupełnie inna niż przed.
Teraz przyszedł czas ma dalszy ciąg pracy ze sobą w materii. zresztą co Ja tam wiem.. Nic poza tym co doświadczyłam.. Więc po co to wszystko dowiem się pewnie kiedyś..

Sylwia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *